14 marca 2011

Jaką lekturę wybrać, żeby ją przeczytać?

Kiedy student dostaje listę proponowanych lektur do egzaminu z reguły nie wie, którą pozycję wybrać. Zwłaszcza kiedy książek jest 58. a zdecydować trzeba się na dwie.
Oczywiście można kierować się kryterium grubości. Ale komu chciałoby się zaglądać do biblioteki, żeby sprawdzić ile stron liczy wszystkie 58. książek?
Z zaglądaniem do Internetu też nie jest łatwo. Ponieważ, jeśli znajdziemy nawet jakąś pozycję na stronie wydawnictwa, czy sklepu internetowego to często oprócz lakonicznego opisu nie uświadczymy komentarzy czytelników, czy oceny jakości treści i układu graficznego.
Dlatego postanowiłam zamieścić opinie na temat tych książek, które przeczytałam.
Będą raczej pozytywne, choć nie omieszkam wymienić błędów i nieścisłości w nich zawartych.
Zdaję sobie też sprawę, że amatorów historii Kościoła, czy innych dziedzin teologicznych i filozoficznych nie ma wielu, ale z doświadczenia wiem jak trudno wybrać odpowiednią lekturę, która nie zanudzi na śmierć, rozjaśni odrobinę ciemne odmęty jakiejś dziedziny i pomoże opanować wiedzę w stopniu zadowalającym.
Ku uciesze studenckiej gawiedzi i pokrzepieniu serc :)


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...